trudny
Prozak życiak
Link 03.11.2007 :: 12:47 Komentuj (9)
Zajrzałem dziś na portal z anonsami i wyszczególnione tam kategorie wyglądały tak:
Pani szuka Pana - 2 ogłoszenia
Pani szuka Pani - 1 ogłoszenie
Pani szuka pary - 0 ogłoszenia
Pani szuka sponsora - 164 ogłoszenia :)

Przeciętny koszt spotkania sponsorowanego to 200 zł za godzinę, ale są też oferty wariantowane, które wychodzą taniej. Poza tym założę się, że stali klienci mogą liczyć na zniżki i indywidualne podejście. Efekt murowany, bo jesteś w rękach profesjonalistki. Robisz co chcesz, a po wszystkim idziesz swoją drogą nie martwiąc się o nic. Oczywiście pod warunkiem używania gumowego ubranka...

Teraz zestawmy to z poderwaniem dziewczyny w knajpie:
Wstęp: około 20 zł
Drinki: 30-50 zł
Taksówka do domu: około 30 zł
Efekt - niepewny bo możesz wychodzić wiele razy i żadnej sensownej kobiety nie poznać. Panienka może się też źle poczuć albo zmienić zdanie bo powiedziałeś coś nie tak albo byłeś "za mało miły" (blee). Poza tym możesz trafić na totalną amatorkę, która okaże się łóżkowym nieporozumieniem.

Racjonalnie patrząc na sprawę wybór jest prosty...

Trudny i lokatorki
Link 04.11.2007 :: 19:46 Komentuj (18)
Moja przeprowadzka do Wawy rozbudziła u żeńskiej części rodziny nadzieje, na zmianę mojego kawalerskiego statusu. Moja babcia zapytała niedawno czy jest szansa, że zakocham się w jednej z moich lokatorek.

No cóż babciu - nadzieja ponoć umiera ostatnia ale, póki co, moja odpowiedź brzmi "nie". Choć muszę przyznać, że jak patrzę na jedną z sióstr to naprawdę nie rozumiem dlaczego ona nie ma faceta. Dziewczyna jest bardzo atrakcyjna fizycznie, niegłupia, nieco dumna, ale w zdrowych granicach i generalnie dość poukładana jak na młodą kobietę. Przy tym nie siedzi w domu, ma znajomych i chodzi na imprezy.

Myślę, że wystarczyłoby aby pstryknęła palcami i już miałaby kilku niezłych kochanków, ale widać z jakichś powodów tego nie chce. Pracuje jako asystentka w pewnej znanej firmie medialnej, opowiadała mi raz jak podrywał ją sam prezes. Wyszła z tego niezła afera - przez to facet został nawet odwołany z funkcji. Biedny facet pewnie latał za nią z wywieszonym językiem, zresztą specjalnie mu się nie dziwię ;P.

W sumie obie dziewczyny traktuję jak swoje młodsze siostry. Żyjemy razem bardzo zgodnie, dzielimy się obowiązkami i swoimi życiowymi sprawami w jakimś tam zakresie również. Jesteśmy na tyle podobni by się dobrze rozumieć i na tyle od siebie różni by się sobą interesować. Ciekawa mieszanka... ;)

http://www.youtube.com/watch?v=WEl4GhdReRk

Namiętnik
Link 06.11.2007 :: 16:15 Komentuj (3)
Jesień wyzwala we mnie refleksyjne nastroje, nagle zacząłem znajdywać czas na lekturę dawno odkładanych na bok książek. Dziś czytałem "Namiętnik" Gretkowskiej - lubię ten jej dowcipny styl z jakim prześlizguje się po wydarzeniach codzienności. Niedawno przeglądałem w empiku jakąś jej nową książkę - o kobietach, mężczyznach, seksie i relacjach - bodajże "Kobieta i mężczyźni". Być może będzie następne.

Mały cytat z "Namiętnika": "Kobiety są zdolne do seksu cały miesiąc, lecz naturze chodzi o zapłodnienie, nie o przyjemność. Dlatego podczas jajeczkowania hormony czynią cuda: wydziela się podniecający zapach, oko błyszczy, włosy lśnią. Kiedy kobieta jest już niepłodna, przed okresem, wróżka natura zabiera jej dary i odstrasza zalotników, zamieniając w ociężałego, zapryszczonego, zirytowanego babona". LOL :D

Na szybach mojego warszawskiego pokoju coraz częściej widzę krople wody, wyglądają jak nieśmiałe łzy pogrążonego w jesiennej szarości miasta. Wielu ludzi narzeka na pogodę, popada w depresję, ucieka w sen. A ja na przekór pełnemu depresji światu jestem w pełni sił. Kolejne moje małe dziwactwo.

Na koniec podzielę się z Wami prostą prawdą. :)

http://www.allposters.com/-sp/The-Simple-Truth-Posters_i987187_.htm

Negatyw
Link 10.11.2007 :: 21:58 Komentuj (4)
Ta końcówka jesieni jakaś taka nużąco-depresyjna się zrobiła. Nic mi się nie chce robić - rozrywki nie bawią, muzyka męczy, książki nie ciekawią, jedzenie nie smakuje, ludzie drażnią, życie nie cieszy...

W takich chwilach mam wrażenie jakbym znalazł się tu za karę. Zresztą od zawsze towarzyszy mi poczucie uwięzienia w świecie niczym w gigantycznej pułapce. Życie jawi mi się czasem jak spacer przez pole minowe - patrzę na szczęśliwych ludzi, którzy nie zdają sobie sprawy, że duże "bum" w ich życiu jest tylko kwestią czasu. Ukochane osoby umrą, nie ma niczego na czym trwale można oprzeć szczęście, choroby stale nam zagrażają, wszyscy zbliżamy się do grobu i nie ma od tego ucieczki.

Czy żyjemy tylko po to by znajdować w sobie siłę by toczyć przed sobą ten wielki, toporny kamień życia? Nigdy nie lubiłem legendy o Syzyfie - wqrwia mnie to, że cokolwiek by nie zrobił to ten kamień zawsze mu się omsknie ;P.

Nasza klasa
Link 13.11.2007 :: 23:03 Komentuj (5)
W ostatni weekend miałem ostatni zjazd na szkole trenerskiej. Ktoś rzucił pomysł wpisania szkoły do serwisu "nasza klasa". W sumie czemu nie? Założyłem sobie konto i podpiąłem się do tego. Przy okazji sprawdziłem czy jest mój rok ze studiów i klasa z liceum. Okazało się, że jest tam wszystko - nawet zeskanowane zdjęcie klasowe z końcówki liceum, na którym szczupły, blady - i nie wiadomo z czego tak dumny - chłopak wygląda jakby miał zostać porwany przez najlżejszy podmuch wiatru.

Dziwnie się czuję widząc kolegów ze szkoły średniej z dziećmi na rękach, ludzi ze studiów rozrzuconych po świecie w poszukiwaniu lepszego jutra i garstkę tych, którzy zostali w zasadzie tam gdzie byli. Dojrzewanie, przemijanie, koleje losu - wszystko to widzę na twarzach mniej lub bardziej bliskich mi osób odnalezionych na nowo po latach. Nigdy nie byłem skory do podtrzymywania znajomości - w końcu na rysunku archetypowym narysowałem drzewo bez korzeni, widomy symbol mojego braku przywiązania do tego co przynosi życie.

Zauważyłem, że czasem popadam w patos. Na swój sposób lubię to.

http://www.youtube.com/watch?v=NDbNb34fHJ0

Sam sobie sterem, żeglarzem, okrętem
Link 17.11.2007 :: 12:00 Komentuj (3)
Postępowanie rekrutacyjne do mojej nowej pracy postępuje w najwolniejszym z wolnych urzędniczych trybów. Niestety jest to zgodne z prawem ponieważ Kodeks Postępowania Administracyjnego pozwala nawet na termin 60 dniowy przy załatwianiu sprawy. Zresztą nie dotyczy to tylko mojego konkursu - wszystko się tam tak u nich wlecze :/. Jeb*^%& administracja publiczna...

Co prawda idę do tej roboty za osobistą rekomendacją, co daje mi duże fory w tym konkursie, ale moja cierpliwość już się powoli kończy i mam ochotę przerwać ten mały urzędniczy thriller. Sprzyjają temu okoliczności, bo w międzyczasie napotkałem bardzo ciekawą ofertę i wczoraj złożyłem na nią papiery. Stanowisko równorzędne, kasa podobna, a dużym plusem tej nowej opcji jest praca w samym centrum stolicy - rzut beretem od PKiN. Więc niech wygra szybszy :).

Zacząłem myśleć o powrocie do pisania doktoratu z filozofii wschodu - nie wiem skąd mi się to bierze, bo racjonalnie rzecz ujmując nie ma sensu go robić. Nie miałby on raczej wpływu na moje dochody bo pracy na uczelni raczej nie podejmę, nie jest też nijak związany z moją pracą zawodową. Nie jestem też jakimś intelektualnym snobem śliniącym się w zakamarkach umysłu nad swoją niezwykłą oryginalnością i nie obchodzi mnie społeczny prestiż związany z tytułem naukowym. A mimo to coś ciągnie mnie w tę stronę i nie potrafię powiedzieć dlaczego.

Arbeit
Link 21.11.2007 :: 18:28 Komentuj (1)
Tam gdzie dostałem rekomendację postępowanie może toczyć się nawet do 07.12 - mam nadzieję, że tylko w teorii. A co z tą drugą robotą to będzie wiadomo też najwcześniej na początku grudnia, bo dopiero 28.11 zamykają przyjmowanie ofert. No i muszę tak czekać jak ta dupa :/.

Z utrzymaniem nie ma problemu bo połączenie skromnego trybu życia i dobrych zarobków od dawna pozwala mi na finansową niezależność. Problemem jest raczej to, że nie mam w co rąk włożyć - dla człowieka poświęcającego życie pracy takie okresy przymusowej bezczynności to katorga...

Nie ma też sensu podejmować na ten okres innej pracy bo jeśli zwiążę się umową to potem znów będę musiał odczekać okres wypowiedzenia więc z deszczu pod rynnę. Pozostaje mi uzbroić się w cierpliwość i wytrzymać te dwa tygodnie.

Bardzo za to fajnie układa mi się pożycie ;P z lokatorkami. Przez dwa miechy wspólnego mieszkania zdążyliśmy się trochę poznać i mogę powiedzieć, że naprawdę je lubię. Myślę, że mogę powiedzieć "z wzajemnością" :).

Jakkolwiek się ułoży sprawa z tymi dwoma konkursami to na pewno zostanę w Wawie - mam jeszcze kilka sznurków do pociągnięcia w razie potrzeby. Mam też wsparcie rodziny, do której jest mi zaskakująco blisko. I co najważniejsze - mam wiele motywacji by spędzić tu spory kawałek życia...

PS na 99% będę tu w najbliższe święta - detale w kolejnych odcinkach

Ukryta przyczyna
Link 22.11.2007 :: 21:27 Komentuj (2)
Rzuciwszy okiem na poprzednie posty zauważyłem, że nie napisałem o powodach mojego odejścia z poprzedniego miejsca pracy. A to w sumie bardzo ciekawa sprawa jest.

Otóż dostałem za zadanie opracowywać pewien bardzo ważny element funkcjonowania instytucji, w której pracowałem. No i zdarzyło się, że miałem inną wizję sprawy niż moja szefowa. Prawdziwym problemem było jednak to, że to moja propozycja wygrała "na górze", a jej została odrzucona. Byłem z siebie dumny, bo dobrze wykonałem swoją pracę. Jednak w krótkim czasie okazało się, że zwycięskie spory kompetencyjne z szefami (szczególnie na okresie próbnym) nie kończą się dobrze...

Paradoksalnie więc po odniesieniu znaczącego sukcesu musiałem odejść bo baba mnie chyba za to znienawidziła, a może po prostu zaczęła się bać na co z czasem mogę wyrosnąć? Dodajmy jeszcze do tego sympatię i autorytet jakim cieszyłem się wobec zespołu - myślę, że stałem się dla niej zagrożeniem.

Najlepszą ilustracją całej sytuacji będą słowa, które moja była szefowa wypowiedziała po moim odejściu, na mój temat, do pracującego tam mojego kolegi - "on by się sprawdził na stanowisku kierowniczym". Dlatego moim kolejnym celem zawodowym będzie zdobycie takiego właśnie stanowiska. Wszystko w swoim czasie.

Blask cybernetycznych światów
Link 26.11.2007 :: 23:48 Komentuj (0)
Będąc w posiadaniu wolnego czasu przyjrzałem się kilku nowym gierkom i tak sobie pomyślałem, że jeśli rzeczywistość wirtualna w takim tempie będzie doganiać tę "realną", to wkrótce nie będzie po co wychodzić z domu.

Tak sobie wyobrażam związki za 20-30 lat: on i ona leżą z przypiętymi do głowy drucikami. Jemu w synapsy sączy się strumień elektronów przybierający kształty smukłych kochanek, spragnionych jego twardej męskości między swoimi nogami, jak niczego innego na świecie. Ona doświadcza czułości szarmanckich kochanków o nienagannych manierach albo szorstkich brutali rzucających się na nią w nieskrępowanej żądzy - wedle gustu i nastroju.

Każdy będzie miał co chce - znikną pretensje i wielkie sercowe tragedie, zastąpione światem doskonałych złudzeń. A może w tych elektronicznych snach też będą złamane serca, zawiedzione nadzieje i obietnice bez pokrycia? Chyba na tym polega życie by wznosić się na szczyty i spadać w przepaście raz za razem. W każdym razie na dłuższą metę nie ma nic nudniejszego od sytej, pozbawionej dramatów stabilizacji...

Szczypta humoru
Link 28.11.2007 :: 13:19 Komentuj (4)
Rozmowa na forum internetowym. Temat: "Szukam czynnej dziury w mojej kobiecie".

Maciek 2007-08-14 13:25
W wersji demo (przed ślubem) działały wszystkie 3. Teraz albo "access denieded", albo "try later". Może to był trial?

ubuntu 2007-08-14 13:34
hahahahahhahha dobre, dobre. Ja mam tak czasem z moją panną, ale to jakiś uboższy model bo ma tylko dwa gniazda czynne

Flash 2007-08-14 14:17
to może cracka z sieci ściągnij?

ubuntu 2007-08-14 14:48
myślałem nad update-em (jej siora, nie są kompatybilne w komunikacji więc jest szansa), helpdesk panny twierdzi że niektóre funkcje zostaną odblokowane po zakupie licencji (zastanawiam się czy warto, demo i tak jest bardzo rozbudowane)

janko 2007-08-15 10:09
nie warto. zakupisz licencję, odblokujesz funkcję prania, sprzątania i gotowania. Jednak pełna wersja ma również o wiele więcej bugów niż demo.
przede wszystkim pojawia się dziura wallet buffer overflow - nie jesteś w stanie zapanować nad wypływem pieniędzy. Dochodzą inne zmartwienia - dziura odkryta przez znany zespół Secunia: koleżanki i spotkania itd itd... zastanów się lepiej...

gomez 2007-08-14 15:26
A mi to wygląda na włamanie do systemu. Sprawdź czy ktoś niepowołany nie zapuścił trojna i nie przejął kontroli. Ewentualnie pozostaje zmiana sprzętu na inny.

finding the holes 2007-08-14 16:09
tak zdecydowanie nastąpiło przepełnienie bufora, dużo ataków na raz i system sie zwiesił. najlepsze są wersje freeware albo open source. Są darmowe za to trochę mniej zaawansowane. Wada tych open source jest to ze każdy może przy nich grzebać co nie znaczy ze może je ulepszyć... Ale są wyjątki. Znam taka jedna Open Source z osiedla. Jej kod źródłowy zna już pół miasta i trzeba przyznać, że sie szybko rozwija…

janko 2007-08-15 10:10
zna czy ma ten rozwijający się kod ? ;)

Gal 2007-08-14 16:28
Nie, to nie był trial tylko wirus. Odśwież system operacyjny bo nie ma dostępnych wszystkich opcji. Tylko czy pamiętasz kod aktywacyjny?

atari 2007-08-14 16:55
to ja mam najstarszy model bo tylko z jedną dziurą no ale kiedyś tylko takie były, ale teraz zafundowałem sobie w pracy nowy model z 3 dziurami ale chyba ma jakiś wirus bo ciągle się zawiesza i muszę resetować no i skrzynka pocztowa puchnie od meili a na dodatek jeszcze ten stary model już nie daje rady :(

gp.2 2007-08-14 17:53
Siemka! mam to samo. Tylko nie wiem czy to choroba czy starość!!!!!!

majk 2007-08-14 18:30
Polecam patche z kwiaciarni. Czasem system aż krzyczy ze potrzebne uaktualnienie, ale ja rozumiem, ze te chmurki informacyjne są denerwujące i je od razu wyłączasz. Możesz tez spróbować rozglądać sie za innym sprzętem, ale to jest ryzykowne i grozi totalnym załamaniem systemu. Ale czasem tez sprawia ze program nagle daje z siebie wszystko.

tomasz 2007-08-14 18:44
Może serial nie taki? Zaproponuj dzienny seans Klanu zamiast Złotopolskich. Żadna kobieta nie pozostanie obojętna wobec swojego partnera po obejrzeniu Ryśka-Ogiera :D

yatzek 2007.08.15 01:58
Jest jeszcze szansa na poprawę sytuacji przez częste manewry lewym i prawym kursorem (.)(.) . Poza tym, nie miej lęku przed położeniem ręki na myszkę i kręceniem rolką palcem wskazującym. Ostatecznością może być włożenie do szczeliny napędu nośnika i sformatowanie go. Uważaj, aby przy okazji kasowania nie zostały wprowadzone dane.

roja 2007.08.15 12:35
Sprawdź konfiguracje firewall'a, czy w ogóle masz dostęp bo widać, ze cię nie przepuszcza. Generalnie sprawdź jakie aplikacje przechodzą przez firewall'a. W panelu sterowania sprawdź czy nie jest zainstalowany Condoms Defender, jak tak to wywal! Musisz znaleźć coś do tuningu systemu i grzebania w rejestrze ale to nie są tanie rzeczy. Najlepiej do tego wszystkiego zatrudnij fachowca. Tak czy inaczej będzie cię to kosztować, a skutki wcale nie muszą być zadowalające, te systemy są bardzo podatne na zmiany środowiskowe, wymagają coraz lepszego sprzętu, podczas gdy same nie bardzo chcą sie upgradowac.

m 2007.08.15 13:02
Dokup urządzenia peryferyjne, najlepiej golden_necklace. U mnie tak było i pomogło.

math 2007.08.15 14:35
Mimo wszystko zalecałbym wymianę sprzętu na nowy model choć to drogi szpas a i utylizacja starego bywa niełatwa. Pozdro dla wszystkich.

mariano997 2007.08.15 14:51
tak to juz jest z tymi kobitkami... bierzesz towar sprawny i sprawdzony z tym że nawet bez gwarancji :( później nawet się nie ma nikomu poskarżyć... bo teściowa reklamacji nie przyjmie choć to jej dzieło...
jeśli działa funkcja prania, gotowania i sprzątania to dobierz sobie jakiś inny sprzęt, który działa na innych płaszczyznach... tak by wzajemnie się uzupełniały :)taka moja rada pozdro.

2007.08.16 01:45
Bardzo dobry watek godny poczytania oczywiście mowie o komentach ! ;] pozdrawiam, a na marginesie - może musisz poszukać lepszej instrukcji obsługi - może masz tłumaczoną z chińskiej z błędami ;]

Archiwum

2010
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień

A tu bywam

Riffe
Cicha


Wyślij wiadomość

(zanim wyślesz wiadomość, skonsultuj się z lekarzem, bądź farmaceutą)

O mnie

powered by Ownlog.com